KRÓTKA HISTORIA O … NAUCZYCIELU

 

Był sobie nauczyciel – trener. Człowiek z długoletnim doświadczeniem zawodowym.Przez lata pracował nie tylko z młodzieżą, ale i jako trener ligowy najwyższych szczebli. W swoim dorobku ma wiele medali. Wraz ze swoimi uczniami wielkorotnie zdobywal medale Mistrzostw Polski. Tworząc drużynę, zawsze miał na celu stworzyć przede wszystkim drużynę przyjaciół. Ludzi uczciwych, godnych uprawania sportu na najwyższych szczeblach. Często ostry. Bardzo wymagający, ale miły dla zawodników oraz ich rodziców.

Pewnego dnia nauczyciel zobaczył, że jego uczeń (wieku nie pamiętam dokładnie, ale około 12lat) nieoopodal szkoły pali e-papierosa. Zatrzymał samochód i podszedł do swojego zawodnika. Powiedział, że jego sportowcy mają zakaz palenia czegokolwiek, że nie może tego robić. Na co zawodnik , z bardzo obrażoną miną odpowiedział, że to nie jest trenera sprawa. Nauczyciel, zabiera e-papierosa chłopakowi oznajmia, żeby zgłosił się po swoją rzecz wraz z rodzicami. Jest nauczycielem z zasadami. Według niego to jest jedyne słuszne zachwanie. Jako nauczyciel wie, że szkoła ma również funkcję poniekąd wychowawczą. Zawodnik na następny dzień zjawia się z rodzicami. Jakież wielkie zdziwienie pojawia się na twarzy nauczyciela, kiedy słyszy – od wejścia – rodziców z pretensjami. Ukradł pan mojemu synowi jego własność. Proszę oddać synkowi e-papierosa, albo zgloszę kradzież na polcję – odzywa się matka. Trener nie tylko zdziwiony ale i zażenowany, oddaje papierosa do rąk własnych chłopca. Chłopiec z uśmiechem na twarzy odchodzi z e-papierosem w dłoni, a rodzice drepczą za synem do wyjścia. Nie muszę chyba mówić, że chłopak nie przychodzi już na treningi. A przecież byli super drużyną. Tkim trochę Dream Team. Po kilku tygodniach przychodzi pismo z Kuratorium Oświaty. Rodzicie złożyli zażalenie na nauczyciela. Kuratorium na szczęście nie staje po stronie rodziców – ale niesmak pozostaje.

Przytoczyłam tę prawdziwą historię, ponieważ chcę Wam pokazać, jak ciężko w dzisiejszych czasach jest uczyć nasze dzieci. Sama z wykształcenia jestem nauczycielem wychowania fizycznego i choć już ładnych kilka lat nie prację w zawodzie, to pamiętam, jak ciężko było czasem współpracować właśnie z rodzicami -bo mój najszybszy, a moja najlepsza. Nie ważne czy masz dzieci w przedszkolu, czy szkole – polecam docenić czasem tego kto, po części wychowuje nasze dzieci. Ja wiem, że nie każdy nauczyciel to człowiek z powołaniem. Nie polecam głaskać po głowie wszystkich nauczycieli w szkole, czy w przedszkolu. Polecam jednak odpuścić im czasem, albo nawet pochwalić – bo przecież nas to nic nie kosztuje.

Jakby ktoś nie wierzył, wrzucam zdjęcię z czasów kiedy byłam nauczycielem. Pomijając wszystkie negatywne aspekty  stiwrdzam – NAUCZYCIEL – NAJPIĘKNIEJSZY ZAWÓD NA ŚWIECIE.

Wrzucam również film pt. “IDOL”. Montowałam go jakiś czas temu. Tak na potwierdzenie, że nauczyciel może być Idolem naszego dziecka.

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.